Etykiety

8 grudnia 2011

Nakarm pieska ze schroniska

    Jak można to zrobić? wystarczy wejść na niżej podany link, wybrać pieska, którego chcemy nakarmić i kliknąć nakarm (za darmo). Niestety można to robić tylko raz dziennie. Akcja trwa do 19 grudnia. Zachęcam wszystkich do zrobienia czegoś dobrego przed Świętami.



http://www.google.pl/imgres?

      Dodam tylko że jestem zwolenniczką adopcji zwierząt ze schroniska, tym samym uszczęśliwienia wcześniej skrzywdzonego przez ludzi czworonoga, w zamian na kupowanie drogich  zwierząt, tylko dlatego że są rasowe i posiadają rodowód...

Szybko wstać na nogi

     Jesienno-zimowa pogoda... Jest w miarę ciepło jak na tę porę roku, choć dziś spadł deszcz ze śniegiem. Jest mokro, wieje... wszystko to powoduję że coraz częściej łapiemy przeziębienie... Dodajmy do tego współczesny tryb życia (mało snu, niezdrowe odżywianie, brak ruchu i spacerów na świeżym powietrzu) wszystko to powoduję że choroba nie przechodzi obok. Mnie również do dopadła... w tym jesienno-zimowym sezonie już po raz drugi... Oczywiście półki apteczne uginają się od leków, które nie dość tego że "są skuteczne, szybko działają i do tego jeszcze dobrze smakują"... ale chcąc nie chcąc  są kolejną dawką chemii  naszemu organizmowi, dla tego wole nie przesadzać z "cudo lekami".


http://www.megapedia.pl/przeziebienie.html

       Za każdym razem gdy jestem chora przypomina mi się  jak się chorowało w dzieciństwie, oraz to jak leczyła mnie moja babcia. Wyśmienite herbatki z maliną, z miodem i cytryną, do tego pożywna zupa, no i mniej lubiane czosnek i cebula.  Takie babcine sztuczki szybko stawiały mnie na nogi.


http://www.google.pl/imgres?

    Teraz też mi pomagają pozbyć się choroby. Właśnie ugotowałam porową żupę krem, do tego herbatka z sokiem malinowym, i chyba będę musiała zjeść czosnek, czego się nie robi dla zdrowia, bo przecież zdrowie jest najważniejsze, bo gdy go zabraknie, nie kupisz w pierwszym lepszym sklepie!!!

5 grudnia 2011

Przyjaźń (ten post dedykuję Sylwii, Natalii, Ance DZ oraz Miśce)

     Ostatnim czasem jakoś zwlekam z pisaniem na blogu. Być może z braku czasu, być może z braku pomysłów na kolejne posty. Być może... to wszystko razem i nadchodzące święta, i ta ponurość dookoła  wznowiły w mojej  głowie pesymistyczne nastawienie... A tu się nie wyrabiam, a tam nie dam rady... a to jest ponad moje siły...
     Bynajmniej należy przyznać racje mojej koleżance która twierdzi, że nasze strachy i lęki siedzą w naszej głowie i są to wyłącznie wytwory naszej wyobraźni... Nie nadaremnie mówią, że z boku każdy problem wydaje się mniejszy, ponieważ osoba obok nie wyolbrzymia tego a widzi wprost jak jest. W moim przypadku czuję ogromną ulgę gdy mogę podzielić się z problemem z którąś z przyjaciółek i gdy usłyszę z ust którejś: damy radę będzie ok, od razu robi się lżej na sercu, a problem z gigantycznego robi się wręcz mały.
   Drogie przyjaciółki dziękuję wam za to, że po prostu jesteście... obok i tuż przy mnie, wiem że w każdej chwili mogę liczyć na wasze wsparcie, jest to wielka siła która pomaga mi żyć...  Gdyby nie wy nie byłabym teraz gdzie jestem, poddałabym się  w połowie drogi lub zrezygnowałabym na starcie...
Teraz wiem że moim skarbem jest  wasza przyjaźń, którą obdarzył mnie los...

21 listopada 2011

Czas na kawe...

     Kawa... Poranna kawa, popołudniowa kawka, wieczorna kawusia...  Takie skojarzenia wywołuję u mnie kawa. Choć przyznam, że nie przepadam za tradycyjną czarną kawą ale wręcz uwielbiam napoję na jej bazie (cappuccino, latte, kawa mrożona, frappe i wiele in.).  Kawa w ceremoniale współczesnego życia zajmuję ważne miejsce, ponieważ zapraszamy gości na kawę (wpadnijcie na kawę!), ze znajomymi idziemy na kawę itd..

Źródło: http://www.google.pl/imgres.
  
    Napoję na bazie kawy stały się ostatnim czasem bardzo popularne, sięgamy po nie idąc np. do kawiarni, restauracji. Cappuccino - to kawa, przyrządzane na bazie espresso z dodatkiem spienionego mleka. Do tej kawy możemy dodać też różnego rodzaju syropy (np. żurawinowy, cytrynowy, orzechowy, czekoladowy, waniliowy, itd).

Źródło: http://www.google.pl/imgres?q=cappuccino,

     Kolejnym napojem kawowym jest latte, przyrządzanym dosłownie w odwrotnej kolejności niż cappuccino. Najpierw do wysokiej szklanki  do latte (z uchem lub bez) wlewamy spienione mleko (wcześniej na dno możemy dodać swój ulubiony syrop, osobiście polecam latte z syropem klonowym, waniliowym oraz migdałowym),  mleka tak około 3/4  szklanki (można też spienić mleko bezpośrednio w szklance).  Następnie uzupełniamy kawą espresso (należy jednak pamiętać by kawę wlewać powoli po ściance, by w końcowym etapie otrzymać 3 kolorowy napój). 


Źródło: http://www.google.pl/imgres?q=latte

     Przyrządzenie takiej kawy to zaledwie chwila, a potem pozostaję tylko delektować  się nią niczym w kawiarni, jest to dobry pomysł dla tych, którzy nie przypadają za kawą typu "czarny szatan".  Już wkrótce post nt. kawy mrożonej oraz frappe, które wbrew pozorom nie są tylko na upalne dni.

18 listopada 2011

Porządek musi być!!!

     Lubie sobie czasem  ponarzekać, że marzy mi się nic nie mieć na głowie... Tylko czy to wtedy będę ja??? Prawda jest jednak tak że lubię sobie ponarzekać, ale lubię też, gdy wokół mnie coś się dzieję. Gdybym miała prowadzić "typowe" życie studenckie pewnie bym umarłam z nudów. Najważniejszą kwestią jest jednak umiejętność racjonalnie zarządzać wolnym czasem, nie ma to jak porządny harmonogram, dzięki któremu największy chaos nie jest taki straszny.  Od dłuższego czasu stosuję metodę zapisywania swoich obowiązków w plannerze (choć na 2012 rok kupiłam sobie nieco grubszy kalendarz, mały i poręczny planner na 2011 rok nie zdał egzaminu u mnie). 

        Gdy sprawy zaczynają się komplikować, i mam sporo zaległości i planner już nie wystarcza, tworze sobie plan działań na określony czas (np. na najbliższy tydzień)  i zaznaczam w nim co muszę zrobić w tym czasie, i nie ma wtedy zmiłuj... przecież mus to mus...
       Każda metoda jest dobra by uporządkować bałagan, bo przecież gdy położymy wszystko na swoje miejsce, rozłożymy na przysłowiowe półeczki, ze sterty zaległości robi się jedna uporządkowana całość... i okazuję się, że nie taki diabeł straszny jak jego malują...  


Źródło: http://demotywatory.pl/590786/Kalendarz-studenta

17 listopada 2011

Dekoracja weselna w kolorze złota, ekri i bieli

Wrzucam tu parę zdjęć dekoracji sali weselnej w kolorze złota, w Starym Folwarku w Tumianach ( oferta dostępna na: http://www.staryfolwark.com.pl/nowa/).


Dzisiejszą propozycję dekoracji w kolorze jasnego (młodego) złota, ekri i bieli podkreślają białe lampki, tworzące efekt podświetlenia "strefy pary młodej".



      Uzupełnieniem dekoracji są wiązanka z żywych kwiatów (róże w kolorze brzoskwiniowo-herbacianym), na stole młodych ikebana oraz  bukiety na stołach dla gości.

       
     Magię tego wieczoru  na pewno podkreślą zapachowe świece (wanilia) w kolorze ekri w szklanych świecznikach z dodatkiem złotych kamyków. Pełnej uroczystości tej chwili dodadzą eleganckie białe serwetki-bankietowki, biała zastawa oraz organza (tjul) w kolorze młodego złota.


      Króluje tutaj minimalizm oraz klasyka. Krotko mówiąc nic dodać, nic ująć.

14 listopada 2011

Potęga słowa

       Ostatnio idąc chodnikiem usłyszałam jak  ktoś z przechodnich powiedział: " (..) że tak i słowem zabić można". Pomyślałam wtedy zabić słowem??? Ciekawe... Jednak należy przyznać rację, słowo wypowiedziane z ust osoby, z którą łączy nas jakaś więź (rodzina, przyjaźń) może wiele... Może owe słowo zranić, pocieszyć, uszczęśliwić lub unieszczęśliwić....

Źródło: http://www.google.pl/imgres?q=smutek+i+%C5%82zy&hl=pl&client=firefox-a&hs=xg5&

       Pamiętam w dzieciństwie zawsze rozbrajały mnie oglądane przez babcie brazylijskie seriale, w których przysłowiowy Alehandro mówił Huanicie, że już jej nie kocha, oh co to była wtedy za scena ludzkiego cierpienia!!!
        Całkiem poważnie mówiąc w słowie tkwi olbrzymia potęga, bo przecież nic na świecie nie mobilizuję człowieka jak słowa wypowiedziane z ust bliskiej mu osoby : "będzie dobrze!, dasz radę!, wierzę w Ciebie!".
 Więc prawdę powiada mądrość ludowa, że "słowo nie wróbel, wyfrunie i nie powróci", a przed tym jak "palniemy coś z grubej rury" i tym samym zrobimy komuś krzywdę, należy się trzy razy zastanowić i ugryźć się w język, bo jak mawiają kolejni znawcy"mowa jest srebrem, a milczenie złotem".